Jak tanio podróżować po Islandii (vol.3)

Jak tanio podróżować po Islandii

Oto trzecia i zarazem ostatnia część naszego poradnika, z którego dowiecie się jak na Islandii się najeść, a przy tym nie pójść z torbami. Życzymy Wam wcinania samych podróżnych rarytasów nie pożerających zanadto zawartości Waszych portfeli.


Jak najtaniej jeść na Islandii?

MARKETOWE ŁOWY

Widząc ceny wyspiarskiego jedzenia można czasem złapać się za głowę, więc po zakupy warto udawać się do najtańszych marketów. Są nimi Bónus i Krónan, a także Netto (odrobinę droższe, ale i tak świetne w porównaniu z mniejszymi sklepami). W tych marketach ceny niektórych podstawowych produktów są często niewiele wyższe niż w Polsce. Jeśli napotkacie na te sklepy, od razu się porządnie zaopatrzcie, bo następnego marketu tej sieci możecie nie ujrzeć przez kilka następnych dni Waszej podróży. Mniejsze sklepy rozsiane po całej Islandii są o wiele droższe. W szczególności unikajcie sklepów 10-11, które znajdziecie w Reykjavíku i kilku innych miastach. To zabójstwo dla portfela!

Jeżeli zawitacie do Bónusa w godzinach porannych (jest otwarty od 11.00, a w niedziele od 12.00), to macie szansę natrafić na promocje pieczywa i słodkich wypieków, które są tu naprawdę drogie. Wyprzedaż dotyczy produktów, którym kończy się data ważności, a potrafią być tańsze nawet kilkukrotnie. Wszystkie produkty objęte promocją kosztują 59 ISK (niecałe 2 zł). Nawet za chleb wieloziarnisty, który normalnie kosztuje koło 14-15 zł, płacicie wtedy niecałe 2 zł. Chyba warto?

SELF-CATERING

Jeśli ma być tanio, to musicie sporządzać wszystkie bądź prawie wszystkie posiłki sami. W hostelach zawsze znajdziecie ogólnodostępną kuchnię, zazwyczaj dobrze wyposażoną, gdzie możecie ugotować, co tylko dusza zapragnie. Czasem możecie tam natrafić na coś do jedzenia za darmo. Znajdziecie to na półce bądź w lodówce, oznaczone jako „free food”. Jest to jedzenie pozostawione przez poprzednich gości. My tym sposobem raz upolowaliśmy w hostelu w Reykjavíku sześciopak naszego ulubionego islandzkiego piwa Einstök White Ale. Oprócz tego często trafialiśmy na makaron, ryż, pomidory w puszce, cebulę. Nie potrzeba zbyt wielkiej inwencji, by coś z tego wyczarować. Jednak im dalej od Reykjavíku, tym o podobne znaleziska trudniej. Ogólnodostępna kuchnia znajduje się też na niektórych kempingach.

Iceland on a budget hardfiskur

PICHCENIE W PLENERZE

Jeśli planujecie biwak i dajmy na to, przemierzanie malowniczych górskich tras z liofilizatami pod pachą, to lepiej zaopatrzcie się w ich potrzebny zapas w Polsce. Na Islandii osiągają one ceny zdecydowanie nieprzyjemne, dwukrotnie a czasem nawet trzykrotnie wyższe niż u nas. Dla niewtajemniczonych – liofilizaty to gotowe dania (np. Curry z kurczakiem czy Paella z krewetkami), które wystarczy tylko zalać wrzątkiem. Wygoda przyrządzania podobna do zupek chińskich, tylko że liofilizaty są o wiele zdrowsze, dostarczają Wam o niebo więcej energii, no i są smaczniejsze. My korzystamy z nich zwłaszcza podczas wielodniowych przepraw górskich, kiedy przez długi czas jesteśmy odcięci od cywilizacji. Jeden taki posiłek waży zaledwie 125 g, więc nasze plecy są za to naprawdę wdzięczne.

Biwakowicze bez problemu kupią tu kartusze gazowe, które są dostępne nie tylko w sklepach sportowych, ale i na stacjach benzynowych oraz w marketach. Jeśli traficie na Islandię w sezonie, to polecamy ich zakup w markecie Bónus. Za gaz tej samej firmy (Coleman) i o identycznej pojemności zapłacicie dokładnie połowę tego, co w sklepie sportowym. Poza sezonem kartusze z gazem są niestety w marketach niedostępne. Wtedy udajcie się na stację benzynową – będzie taniej niż w sklepie sportowym.

Iceland on a budget camping

KNAJPY, KLUBY, KAWIARENKI

  • Co do żywienia się na mieście, to ci, którzy pragną odbyć islandzką podróż niskim kosztem, muszą o tego typu wyjściach niestety zapomnieć. Jest okrutnie drogo i to nawet w raczej podrzędnych knajpkach. Miska zupy, nie zawsze smacznej, za 50 zł to przynajmniej dla nas spory wydatek. Do tanich przekąsek należą jedynie wszechobecne na wyspie hot dogi. Islandczycy zajadają się nimi z niewiarygodną namiętnością, więc i Wy spróbujcie. Koniecznie zamówcie pylsa með öllu, czyli hot-doga ze wszystkimi dodatkami.

  • Jeśli budżet Wam pozwala i korci Was, aby zasmakować któregoś z lokalnych smakołyków, to wybierzcie się na zupę langustową (nie wiedzieć czemu Islandczycy nazywają je homarami) do Sægreifinn w Reykjavíku. Ten niewielki i widoczny już z daleka dzięki urokliwej, niebieskiej elewacji lokal, położony jest w porcie. Bywamy tam zawsze, gdy mamy szansę bawić w stolicy, bo to zdecydowanie najlepsza langustówka, jaką tu jedliśmy (do tego jedna z najtańszych!).

  • Jeśli zaś planujecie odwiedzić obłędnie urodziwy region Mývatn, to powinniście skosztować tradycyjnego chleba rúgbrauð, z którego słynie ten zakątek Islandii. Jest ciemny, wilgotny, słodkawy, a do tego w zaskakujący sposób przygotowywany, gdyż pieczony przez prawie 24 godziny pod ziemią na obszarze geotermalnym. Podają go we wszystkich okolicznych knajpkach, a serwowany jest najczęściej z doskonałym islandzkim masłem i wędzoną palią alpejską. To jedna z najtańszych przekąsek w tutejszych lokalach. Jednym słowem pychota, a i naprawdę ciekawy smakołyk, który będzie się Wam kojarzył z wyjazdem.

  • Na Islandii w kawiarniach popularne jest picie tak zwanej „kawy termosówki”. Zazwyczaj można wybierać spośród kaw przygotowywanych z ekspresu oraz tej z termosu. Jeśli to dla Was wyjazd bardzo budżetowy, a macie akurat ochotę zatrzymać się w jakiejś przytulnej kawiarence, których tu pod dostatkiem, to wybierzcie właśnie tą. Nie jest to z pewnością żaden popis baristy, ale będzie znacznie taniej, a do tego jej dolewki są najczęściej darmowe.

  • Życie nocne Reykjavíku obrosło w niemałe legendy, więc gdy wybiera się do stolicy choć na chwilę, to ma się chętkę, by zobaczyć to na własne oczy. Niestety raczenie się trunkami przez większą część nocy może spowodować na koncie prawdziwe spustoszenie. Jeżeli więc macie ochotę na skosztowanie w pubie piw islandzkich, a macie przy tym ograniczony budżet, to powinniście wybrać się do lokalu w czasie tak zwanych „happy hours” (najczęściej w godzinach 16.00-19.00). Jest znacznie taniej, zazwyczaj o 30%. Islandzkie specjały browarnicze równie dobrze będą smakowały także i w plenerze, jeśli znajdziecie jakiś sympatyczny strumień i je tam schłodzicie (sieć sklepów monopolowych Vínbúðin nie oferuje trunków z lodówek). Pamiętajcie, że alkoholu nie dostaniecie w zwykłych sklepach. Jest tam dostępne tylko bardzo lekkie piwo (2,25 %), które z piwem raczej zbyt wiele wspólnego nie ma.

Iceland on a budget

ISLANDZKA WODA NIE TYLKO URODY DODA

Tak jest! Otóż na Islandii na wodę nie wydacie ani złotówki, a właściwie – ani korony. Na wyspie bowiem woda z kranu jest naprawdę smakowita i niewiarygodnie czysta, jedna z najczystszych na naszej planecie. Niech nie zraża Was początkowo nieprzyjemny aromat towarzyszący odkręcaniu kranu (bez ogródek mówiąc okrutna dla powonienia woń niezbyt świeżych jajek). Poczekajcie chwilę, aż popłynie z niego lodowaty strumień, bo ten już podobnego zapachu nie ma. Nie musicie więc sobie sprawiać wody butelkowej, której w marketach w bród – to ta sama woda, która płynie z kranu!

Iceland Prices 2016

Na koniec przygotowaliśmy dla Was bonus – przewodnik po cenach na Islandii. Znajdziecie w nim aktualne ceny podstawowych produktów i usług. Niezwykle przydatna rzecz przy planowaniu budżetu Waszej islandzkiej przygody. Zapiszcie się na nasz newsletter, a otrzymacie go w prezencie.


Do you want to be up-to-date with our blog? Subscribe to our weekly newsletter!


Mamy nadzieję, że udało nam się Was przekonać, iż aby doświadczyć w zasadzie wszystkiego, co ten niesamowity kraj ma do zaoferowania, wcale nie musicie rozbijać banku. Można tę fascynującą podróż odbyć bez zbytniego nadwerężania domowego budżetu. Jeśli uznacie nasz poradnik za pomocny, dajcie znać w komentarzu. Będzie nam niezwykle miło jeśli podzielicie się nim z innymi (np. na facebooku). A może macie jakieś swoje patenty na tanie podróże? Bardzo chętnie o nich usłyszymy.

Poniżej znajdziecie pozostałe części naszego poradnika:

Leave a comment