Miejsca zaklęte – tajemnicze zakątki na Islandii

Islandia miejsca zaklete

Od dawien dawna mieszkańcy Islandii wiedzieli, że wyspa to nie tylko piękna, ale i niebezpieczna. Krążyły po niej bowiem moce, które nie zawsze życzyły dobrze ludziom. Oznaczało to jedno – nieustannie należało mieć się na baczności…


Damy i upiory

Jak zapewne mnóstwo osób, marzymy o nadejściu prawdziwej bujnej wiosny, a właściwie to wiosen. Tak jest, jak każdego roku czekają na nas dwie – polska i islandzka, bo już od paru lat przyjeżdżamy na Islandię pod koniec kwietnia (swoją drogą to islandzkie kalendarzowe lato, ale w realiach do niego daleko). W ostatnich dniach spragnieni widoku zieleni i mając w głowach niesamowite wcielenie pozimowej Islandii, zaczęliśmy wracać do zeszłorocznych zdjęć. W trakcie ich przeglądania przypomniało nam się spotkanie z Garðarem, niezwykle sympatycznym farmerem, którego poznaliśmy podczas podróży autostopem.

Islandia miejsca zaklete

To miał być nasz standardowy weekend, czyli wędrówka połączona z biwakiem w jakimś obezwładniająco pięknym miejscu. Z Garðarem jechaliśmy już drugą godzinę. Jak na typowego potomka wikingów usposobienie miał niecodzienne, otóż w żaden sposób nie można było go przegadać. Prowadził jedną ręką, gdyż drugą nieustannie gładził się po długiej siwej brodzie, od której odrywał się, tylko by wrzucić sobie do ust kolejną obficie soloną lukrecję w kształcie czaszki. Chwilę przed tym, jak mieliśmy zakończyć naszą przejażdżkę, zapytał nas, dokąd dokładnie zamierzamy się udać. Gdy wskazaliśmy pobliską łąkę, za którą zaczynał się nasz szlak, mina wyraźnie mu zrzedła. W samochodzie zapanowała niezręczna cisza, co było tym dziwniejsze, że dotychczas gaworzyło nam się nader przyjemnie.

– Garðar, czy… coś nie tak?
– Nie, dlaczego?
– Wyglądasz, jakbyś zobaczył ducha.
– Może i wy zobaczycie.

Popatrzyliśmy na siebie z Adamem nieco zmieszani.

– Bo tu upiór mieszka! Jak jej się chce, to dwoi się w oczach. Parszywa baba, no w sumie baby.

Okazało się, że o nieszczęsnej łące, przez którą mieliśmy przejść, od pokoleń krążą intrygujące historie, a co więcej należy ona do tak zwanych álagablettir.

Islandia miejsca zaklete

Ani się waż!

Tajemniczym słowem álagablettir od dawien dawna określano na wyspie miejsca uznawane za zaklęte. Czyhały tam na wszystkich nieszczęśników przedziwne i do końca niezidentyfikowane moce, więc zdecydowanie lepiej było ich unikać. Owe rejony często odznaczały się ponadprzeciętną urodą, bujnością i żyznością. Mimo doskonałych warunków pod uprawy, pod żadnym pozorem nie można było ingerować w ich strukturę. Gdyby któryś nierozsądny farmer się zapomniał i bez pardonu zaorał jakieś poletko, wiele nieprzyjemnych rzeczy mogłoby go spotkać. Choć ludzie byli świadomi niebezpieczeństw, jakie się na nich czaiły i tak niekiedy odważali się na álagablettir wkroczyć.

Islandia miejsca zaklete

Otóż sprytne upiory czyniły wszelkie starania, by mieć na kim sprawdzać swe magiczne umiejętności i nieustannie mamiły Islandczyków dobrodziejstwami zaklętych zakątków. Oj, mówiło się, że kary za to czekały ich potworne, na przykład wszystkim łakomczuchom, którzy śmieli podebrać z czarodziejskich rewirów niemałe porcje jagód, czy borówek, po chwili drętwiały ręce. Najgorsze było w tym wszystkim to, że mogły już w odrętwiałym stanie pozostać do krańca ich żywota, bo i takie zdarzały się przypadki. Zaklętych miejsc bano się wręcz potwornie, tym samym określenia álagablettir starano się niepotrzebnie nie nadużywać. A jeśli już musiało się je wypowiedzieć, to czyniono to struchlałym szeptem. Nie ma czemu się dziwić, złowieszczych widziadeł lepiej przecież nie prowokować…

Na szczęście nasz odpoczynek w sielskim ustroniu nie został popsuty przez nikczemne igraszki upiorów. Mimo wszystko, gdy zechce się już jakąś dorodną jagódkę zerwać, lepiej dobrze się zastanowić.

Islandia miejsca zaklete

Zostaw komentarz

https:
Co powiesz na 10% zniżki?
Lisek Bolli aż zamruczał. Zapisz się na nasz newsletter i odbierz 10% zniżki na Twoje pierwsze zakupy. Po przesłaniu formularza sprawdź swoją skrzynkę e-mail, również folder „spam”.
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych. Zgoda jest dobrowolna, lecz konieczna, aby zapisać się na newsletter. Więcej informacji o tym, jak będziemy przetwarzać Twoje dane, znajdziesz w polityce prywatności.
https:
What about 10% discount?
Make friends with our arctic fox Bolli :) Sign up for our newsletter and get 10% off your first purchase. After sending the form, check your inbox, spam folder as well.
I hereby agree to processing of my personal data by Bite of Iceland for marketing purposes. The consent is voluntary but necessary to subscribe to the newsletter. You can find more information about personal data processing in our privacy policy.