Szesnaście milionów skrzydeł – sekrety Vestmannaeyjar (vol.1)

Westman Islands Vestmannaeyjar Heimaey

Jest na Islandii pewne przepiękne miejsce, gdzie los mieszkańców zależy od kaprysu srogiego wulkanu, psy najlepiej wyprowadza się, jadąc samochodem, za najwspanialszy sport uważa skakanie po okrutnie stromych skałach bez zabezpieczeń, a latem dobiega do uszu trzepot kilkunastu milionów skrzydeł. Mowa o Heimaey, największej wyspie archipelagu Vestmannaeyjar.


Szklana pogoda

Gdy mówi się o Vestmannaeyjar, tak naprawdę można mieć na myśli dwie rzeczy. Mianowicie jest to malutki, niebywale malowniczy archipelag, na który składa się czternaście wysp, znajdujących się dziewięć kilometrów na południe od Islandii, ale i nazwa miasteczka położonego na Heimaey, największej wyspie archipelagu. Koniec końców, miasteczko nosi dwie nazwy, które stosuje się naprzemiennie: Vestmannaeyjar i Heimaey. Pierwszymi mieszkańcami archipelagu byli niewolnicy-uciekinierzy rodem z Irlandii, którzy planowali rozpocząć tu nowy, znacznie lepszy rozdział życia. Jako że faktycznie byli „ludźmi z Zachodu”, wkrótce archipelag zaczął funkcjonować pod nazwą Wyspy Ludzi z Zachodu. Niestety Irlandczycy nie cieszyli się beztroską zbyt długo. Po pewnym czasie zostali wytropieni i zgładzeni przez żądnych krwi, władzy i nowych włości wikingów, którzy z ogromną radością sami zaczęli rozgaszczać się na wyspach.

Westman Islands Vestmannaeyjar Heimaey

Obecnie życie toczy się tylko na Heimaey; pozostałe wysepki są niezamieszkałe, nie licząc tego, iż w sezonie łowieckim osiadają na nich na bardzo krótki czas myśliwi. Dość kontrowersyjna sława Heimaey, jako jednego z najbardziej deszczowych obszarów na Islandii, nie odstraszyła całkiem sporej grupy śmiałków. Znajduje się tu największy port rybacki w kraju, więc wysepkę zamieszkuje aż cztery tysiące pięćset osób. Jeśli weźmiemy pod uwagę tak niewielki teren i typowo islandzkie zagęszczenie ludności, jest to całkiem dobry wynik. Nieznośna pogoda daje się niestety Heimaeyczykom często we znaki, bo nagminnie zraszającym wyspę kropli lodowatego deszczu zazwyczaj towarzyszą mocarne podmuchy równie przeszywającego wiatru. W związku z tym można stać się tu świadkiem raczej niecodziennych i zabawnych scenek. Nie zważający na niezbyt sympatyczną pogodę czworonożni pupile często są wyprowadzani na spacery samochodami. No więc psiaki szaleją w bajkowym plenerze, a tuż za nimi powoluśku jadą właściciele nierzadko występujący w typowo domowej garderobie, mianowicie szlafrokach.

Westman Islands Vestmannaeyjar Heimaey

Kaskaderzy

Każdego lata zagęszczenie mieszkańców na wyspie zmienia się diametralnie, czyniąc z Vestmannaeyjar w tejże kwestii przeciętne miasto w Indiach. Na szczęście w tym przypadku nie chodzi o turystów, tym razem do Islandczyków tak tłumnie dołączają ptaki, w tym osiem milionów maskonurów, urokliwych symboli Islandii. Z ptakami jest również związany intrygujący i niekiedy mrożący krew w żyłach sport, na który zwykło się mówić sprangan. Sprangan budzi wielkie emocje nie bez powodu, ponieważ jego główną ideą jest… uniknięcie raczej przykrego i, krótko mówiąc, śmiertelnego upadku w przepaść. Sprangan jeszcze nie w formie brawurowego sportu zrodził się w sprytnych umysłach zbieraczy jajek. To właśnie oni jako pierwsi zaczęli opuszczać się na długaśnych linach wzdłuż budzących przerażenie urwistych ścian klifów. Wisząc nad przepaściami, od których widoku zwykłym śmiertelnikom zaczyna kręcić się w głowie, łakomie wykradali jaja z ptasich gniazd, których właściciele udali się na podwodne morskie zakupy. Islandczycy od zawsze uważali maskonury za przysmak (tak jest, można być zarówno przysmakiem, jak i symbolem kraju), więc wykonując ruchy na modłę Tarzana wyginającego się na lianach, polowano czasem także i na ptaki, które łapano w specjalne siatki.

Westman Islands Vestmannaeyjar Heimaey

Po pewnym czasie najbardziej gibcy i dziarscy zbieracze postanowili doprawić swe wyczyny jeszcze większą dawką adrenaliny. Zaczęli bowiem konkurować ze sobą w zdobywaniu najpokaźniejszej liczby trofeów, prześcigając się również w coraz bardziej imponujących metodach na ich zdobycie. Ich popisy obserwowali często z niemałymi rumieńcami na twarzach inni mieszkańcy wyspy, których z czasem było coraz więcej. Na przysłowiowych scenach usytuowanych przy przepaściach, pośród wiwatów i okrzyków zdumienia gapiów narodził się pomysł kolejny. Otóż jednomyślnie postanowiono, że dla najzręczniejszych zbieraczy powinno się zorganizować konkurs. Jak postanowiono, tak uczyniono, a konkurs zdobył wśród społeczności tak wielką popularność, iż przerodził się nawet w coroczny festiwal. Uprawiający sprangan także i dziś ani myślą się, by założyć do swych popisów pasy bezpieczeństwa, utrzymują się jedynie na linach, zawierzając sile własnych rąk. Ptactwo natomiast może spać i polować nadzwyczaj spokojnie, gdyż obecnie sprangan uprawia się wyłącznie dla frajdy, a nie z myślą o pysznej jajecznicy z jaj maskonura.

Już za tydzień opowiemy Wam o najbardziej kontrowersyjnym lokatorze wyspy oraz o tym, czym koniecznie powinien zająć się turysta, gdy trafi na Heimaey.

Westman Islands Vestmannaeyjar Heimaey

Westman Islands Vestmannaeyjar Heimaey Puffin

Westman Islands Vestmannaeyjar Heimaey Map

Podobał Ci się ten artykuł? Obserwuj naszego bloga na Bloglovin’!

Follow

bb
  CHECK out also

Uczta prawdziwych Wikingów – zgniły rekin i inne smakołyki Islandia lubi zaskakiwać. Oj tak! Poznajcie najbardziej apetyczne kąski islandzkiego stołu. Hákarl – zgniły rekin (cóż więcej dodać). Svið – podobno n...
7 powodów dla których zakochasz się w Islandii Co tak fascynuje w Islandii? Za co tak wielu ludzi ją wprost pokochało? Gwarantujemy, że po przeczytaniu tego testu Islandia będzie i Waszym marzeniem...
Arktyczny raj – laguna lodowa Jökulsárlón Marzyło się Wam kiedyś ujrzenie gór lodowych? Zdradzimy Wam sekret: by zobaczyć krajobrazy rodem z Antarktydy

Zostaw komentarz