Zorza polarna – Poradnik

Zorza polarna: kiedy jechać, gdzie najlepiej się udać, jak się do tego w ogóle zabrać? Odpowiedzi na te inne pytania znajdziecie w naszym poradniku. | Islandia

Zorza polarna: kiedy jechać, gdzie najlepiej się udać, jak się do tego w ogóle zabrać? Wszystko co chcieliście wiedzieć o zorzy, ale baliście się zapytać. Polowanie na zorzę czas zacząć!


Zorza polarna, czy też inaczej mówiąc tajemnicza Aurora Borealis, to po prostu polarny cud. W owym określeniu nie ma nawet cienia przesady. Zorza polarna bowiem to fenomen i absolutny dziw nad dziwy. Islandia natomiast jest jednym z najlepszych na świecie miejsc do jej podziwiania. Za każdym razem, gdy mamy możliwość jej oglądania, po prostu nie dowierzamy własnym oczom. Rzeczy, które dzieją się na niebie, to z pewnością widok, którym nie sposób się znudzić. Potwierdzają to także i Islandczycy; nawet ci, którzy obserwują ją sześćdziesiąty sezon z rzędu.

Jak powstaje zorza polarna?

Zorza polarna to nie żadna magia, ale po prostu zwykłe zjawisko fizyczne. Teraz czas na małe przypomnienie z lekcji geografii i fizyki. A więc, jak to się dzieje, że możemy obserwować magiczny spektakl z udziałem zorzy? Otóż prowodyrem całego zamieszania jest Słońce. Na skutek wybuchów zachodzących na jego powierzchni powstaje tzw. wiatr słoneczny, czyli strumień protonów i elektronów o olbrzymiej energii. Gdy ów strumień dociera do pola magnetycznego Ziemi, część cząsteczek ulega rozproszeniu, a reszta udaje się w okolice biegunów magnetycznych. Przedostając się do jonosfery, cząsteczki zderzają się z obecnymi tam atomami, a konsekwencją całego zajścia jest ich świecenie. W dużym skrócie tak właśnie powstaje zorza polarna. Tak więc atomy szaleją, a my zaczynamy odchylać głowy i wpatrujemy się w szalejące barwami niebo.

Zorza polarna: kiedy?

Ci, którzy marzą o ujrzeniu tego fantastycznego widowiska, jakim jest zorza polarna, mają na to sporo czasu. Zjawisko zorzy polarnej można obserwować na Islandii od końca sierpnia aż do końca kwietnia. Nie znaczy to, że w innych miesiącach Słońce jest mało aktywne. Nic z tych rzeczy. Po prostu na Islandii w okresie letnim mamy dzień polarny i w nocy jest zupełnie jasno (swoją drogą to również ciekawe zjawisko). Jak widzicie, na obserwację zorzy macie aż osiem miesięcy. Jeśli nie lubicie zimy, możecie wybrać się na Islandię we wrześniu czy październiku. Szanse na zobaczenie nocnego spektaklu są wówczas takie same jak zimą. Nam udało się zobaczyć naprawdę niesamowitą zorzę już w drugiej połowie sierpnia i to kilkukrotnie.

Islandia w obiektywie Adama Biernata. Rozsmakuj się w Północy!

Zorza polarna: czego potrzeba, aby ją zobaczyć?

  • wysoka aktywność słoneczna
  • bezchmurne niebo
  • ciemność (z dala od miasta i obszarów zabudowanych; idealnie, jeśli księżyc będzie w nowiu, ale nie jest to warunek konieczny)

Jak czytac prognozę zorzy | Islandia


Zorza polarna Islandia: prognoza

My najczęściej korzystamy z prognozy Islandzkiego Biura Meteorologicznego. Ta prognoza zorzy polarnej jeszcze nigdy nas nie zawiodła. Patrząc po raz pierwszy na tę stronę, możecie poczuć się trochę zagubieni, ale korzystanie z niej jest naprawdę bardzo proste.

Najważniejszą rzecz znajdziecie po prawej stronie. Tam na skali od 0 do 9 pokazana jest przewidywana aktywność zorzy polarnej. Jeśli jest co najmniej 2, to już jest dobrze. Powyżej 6 praktycznie nie występuje (albo jest to tak rzadko, że jeszcze nie natrafiliśmy na coś takiego). Niesamowitą, bardzo silną zorzę widzieliśmy, jak skala pokazywała 4. Już przy 3 można spodziewać się fantastycznego spektaklu. Jak mamy 1 lub 2, to wprawdzie można liczyć na zorzę, ale nie będzie ona zbyt mocna.

Aktywność słoneczna to niestety nie wszystko. Nic nam po niej, jeśli przed nami pochmurna noc. Zupełnie nie mamy co liczyć, że cokolwiek zobaczymy. Więc teraz spójrzmy na mapkę, która pokazuje nam prognozę zachmurzenia. Interesują nas przede wszystkim białe plamy. Jeśli aktywność słoneczna jest na poziomie 4, a my znajdujemy się w miejscu, które na mapie zaznaczone jest jako białe, to bingo! To prawie jak wygrać na loterii, chociaż prawdopodobieństwo w sumie dużo większe. Nie zapomnijcie tylko przejechać suwakiem (tym pod mapą) w prawo. Bo to, że teraz niebo jest bezchmurne, wcale nie znaczy, że będzie tak za godzinę czy dwie. Jeśli zamiast bieli widzimy kolor jasnozielony, to jeszcze nic straconego. Idealne warunki to całkowicie bezchmurne niebo, ale trochę niezbyt gęstych chmur nam nie zaszkodzi.

Zorza polarna: o której godzinie jej wypatrywać?

Zorza polarna to zjawisko, które można zaobserwować przez całą noc, jednak pojawia się częściej przed północą niż nad ranem. Spektakl trwa zazwyczaj od kilkunastu minut do godziny lub nawet dłużej. Jak świetlne widowisko zniknie, to wcale nie znaczy, że to już koniec. Za godzinę czy dwie może być powtórka. My najczęściej widzieliśmy zorzę między 22. a północą. Jeśli zatrzymujecie się w hotelu (najlepiej oczywiście gdzieś na odludziu, ze względu na zanieczyszczenie świetlne), to możecie poprosić, aby Was obudzono, jeśli pojawi się zorza polarna. Nie jest to jakaś nietypowa prośba. Nikt na recepcji nie będzie zdziwiony, większość turystów tak robi.

Zwykle zaczyna się bardzo nieśmiało – delikatna, ledwie dostrzegalna zielonkawa lub biaława poświata. To znak, że zaraz spektakl się zacznie. Zwykle po kilkunastu minutach zorza zaczyna szaleć na niebie. No właśnie – „szaleć” to bardzo dobre słowo. Najczęściej zorza bardzo szybko przemieszcza się po niebie, wiruje, wręcz tańczy.

Zorza polarna: kiedy jechać, gdzie najlepiej się udać, jak się do tego w ogóle zabrać? Odpowiedzi na te inne pytania znajdziecie w naszym poradniku. | Islandia

Zorza polarna szaleje nad naszym namiotem na chwilę przed północą. Było wtedy straszliwie zimno, ale jak tylko zobaczyliśmy to cudo na niebie, w try miga wyskakiwaliśmy z cieplutkich śpiworów. To trzeba zobaczyć na własne oczy! Fiordy Zachodnie, wrzesień 2016.

Polowanie na zorzę – jak się ubrać, co warto zabrać?

W tym przypadku warunek jest jeden – ubrać się ciepło, a najlepiej bardzo ciepło. Zabierzcie zatem czapki, szaliki, rękawiczki i oczywiście kurtkę, która ochroni Was przed lodowatymi podmuchami wiatru. Nawet jeśli to jeszcze wrzesień, to pamiętajcie, że wrześniowa islandzka noc potrafi nieźle dać w kość. Na zorzę można trochę czekać, a jeżeli już się doczekacie, to bywa, że szaleje ona na niebie i godzinę. Gdy wygina Was wówczas nieprzyjemnie lodowaty wiatr, to lepiej mieć na sobie sporo warstw odzienia. Poza tym bardzo przydatna będzie latarka, a najlepiej czołówka. Nie zapomnijcie również o termosie z gorącą herbatą – potrafi umilić nawet najdłuższe oczekiwanie na świetlny spektakl.

„Northern Lights Tour” – jechać czy nie?

Na Islandii ogłasza się mnóstwo biur podróży, które organizują tak zwane „Northern Lights Tours”. Wielu turystów, myśli, że owi organizatorzy posiedli sekret przechytrzania złych warunków i że znają miejsca, w których zorzę zawsze da się zaobserwować. Moi Drodzy, a więc nic z tych rzeczy. Nikt nie ma stuprocentowej pewności co do wystąpienia zorzy, podobne biura także. Czy uda się, czy też nie, zależy jedynie od naszego przysłowiowego fuksa. Biura mogą czarować Was hasłami o „specjalnych” miejscach, gdzie można na zorzę polować, ale nie zrobią więcej, niż Wy sami jesteście w stanie zrobić. My z reguły lubimy organizować wszystko na własną rękę, ale musimy przyznać, że jeśli ktoś przyjeżdża na Islandię tylko na weekend czy kilka dni i nie planuje wynajmować samochodu, to jest to świetne i w zasadzie jedyne rozwiązanie. Tym niesamowitym zjawiskiem można się cieszyć również i w centrum Reykjavíku, jednak za miastem spektakl jest o wiele bardziej intensywny. No i nie liczcie na świetne zdjęcia w mieście – światła wszystko popsują.

Zorza polarna: gdzie?

Zapewne zastanawiacie się, gdzie można zobaczyć zorzę polarną. Aby znaleźć najlepsze miejsce na oglądanie zorzy, trzeba po prostu wyjechać za miasto, czy też biorąc pod uwagę warunki islandzkie miasteczko lub osadę. Po prostu udać się tam, gdzie nie dociera łuna świateł. O ile nie jesteśmy akurat w Reykjavíku dotarcie do świetnego miejsca, z którego możemy obserwować zorzę, zwykle zajmuje zazwyczaj około 5, góra 10 minut, oczywiście jeśli posiadamy samochód. Jeśli chcecie utrwalić magiczną chwilę, gdy zorza polarna pojawi się już na niebie, to przystańcie nad jakimś sympatycznym fiordem lub w innym czarującym miejscu. Nie pozostaje nam nic więcej, jak tylko życzyć Wam szczęścia i cierpliwości. Szerokich zórz!

A już za tydzień, w drugiej części naszego poradnika dowiecie się jak taką niepokorną zorzę schwytać na zdjęciu. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe. Zwłaszcza początkującym pasjonatom fotografii może przysporzyć wiele trudności, ale nawet bardziej zaawansowani mają z nią często niemały kłopot.

Zorza polarna: kiedy jechać, gdzie najlepiej się udać, jak się do tego w ogóle zabrać? Odpowiedzi na te inne pytania znajdziecie w naszym poradniku. | Islandia

Maleńki islandzki kościół i zorza we własnej osobie. To był spektakl! Fiordy Zachodnie, wrzesień 2016.

Należycie do tych szczęściarzy, którzy widzieli już zorzę? Jak było? Nas to zjawisko po prostu powaliło na łopatki!

Zostaw komentarz

https:
Co powiesz na 10% zniżki?
Lisek Bolli aż zamruczał. Zapisz się na nasz newsletter i odbierz 10% zniżki na Twoje pierwsze zakupy. Po przesłaniu formularza sprawdź swoją skrzynkę e-mail, również folder „spam”.
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych. Zgoda jest dobrowolna, lecz konieczna, aby zapisać się na newsletter. Więcej informacji o tym, jak będziemy przetwarzać Twoje dane, znajdziesz w polityce prywatności.
https:
What about 10% discount?
Make friends with our arctic fox Bolli :) Sign up for our newsletter and get 10% off your first purchase. After sending the form, check your inbox, spam folder as well.
I hereby agree to processing of my personal data by Bite of Iceland for marketing purposes. The consent is voluntary but necessary to subscribe to the newsletter. You can find more information about personal data processing in our privacy policy.